Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieciowe/baby stuff. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieciowe/baby stuff. Pokaż wszystkie posty

Paczłork

czwartek, 18 lutego 2016
Miał być dla Lucynki, jako mata do zabawy...
Tymczasem częściej jest tak...


Ludo ma wielką słabość do tekstyliów Lucy - pieluch, kocyków, becików... gdy tylko coś ląduje na podłodze albo łóżku, wiadomo, gdzie szukać psa;)

Złapałam bakcyla - będę szyć kolejny patchwork, tym razem delikatniejszy, z cieńszym wypełnieniem (do tego powyżej użyłam ociepliny 10mm i wyszedł dość gruby), bardziej do przykrycia niż leżenia. Tkaniny już kupione, teraz "tylko" znaleźć czas... 




Year-o-graphy

piątek, 27 listopada 2015

year-o-graphy:
1. zapis niezapomnianych chwil i codziennych wspomnień z całego roku
2. dokumentacja prawdziwego życia
(wg Simple Stories)
___________________________________________________________

Pamiętacie kolekcję papierów Year-o-graphy Simple Stories sprzed kilku lat?
Mi spodobała się tak bardzo, że kupiłam po kilka arkuszy każdego wzoru... Zużywam je powoli ale systematycznie - te małe elementy świetnie nadają się np. do kartek, natomiast nie miałam jakoś pomysłu na większe karty do journalingu. 

W końcu zrobiłam mix-mediowy albumik i powpinałam je do środka, z zamysłem stworzenia kolekcji kilkunastu zdjęć z całego roku. 
Odkąd pojawiła się Lucy i widzę w jakim tempie się zmienia dokumentuję każdy nasz dzień... postanowiłam wklejać tu jej fotografie - jedną na każdy miesiąc, razem z opisem etapu, na jakim się znajdujemy...



Najtrudniejszą częścią tego dokumentowania jest robienie notatek... telefon mam pod ręką niemal cały czas - łatwo jest pstryknąć na szybko fotkę; gorzej z notesem i długopisem... bazgrolę jedną ręką (czasem lewą mimo, że oburęczna nie jestem...;)) na czym się da, kiedy karmię albo leżę prawie bez ruchu, żeby jej nie obudzić...
Zapisuję wszystko: począwszy od sylab jakie wyrzuca z siebie Lucy po wykonawców/albumy jakich akurat obsesyjnie słuchamy - nie wiem czy ta wiedza się kiedykolwiek komuś przyda;) ale myślę, że miło będzie za jakiś czas powspominać przy jakiej piosence matka roniła rzewne łzy ze wzruszenia trzymając kilkudniową Lucillę na rękach...:D



Szydełkowy kocyk

środa, 16 września 2015
Z szydełkowaniem nigdy wcześniej nie miałam nic do czynienia - nie rozróżniam co to słupek, co półsłupek, chyba nawet nie umiem trzymać dobrze szydełka w dłoni, a mimo wszystko zaparłam się i zrobiłam kocyk:


Kocyk jest dziecięcy, taki do wózka, niewielki - nie chciałam na początek porywać się na nic wielkiego...


Skorzystałam z tutorialu na youtube (jest ich mnóstwo!), popatrzyłam jak machać szydełkiem, żeby powstał taki wzór i okazało się to całkiem proste! Robótka jest bardzo wciągająca - miło patrzeć, jak kolejne rządki sprawiają, że kocyk rośnie i rośnie:)


Nie wiem, czy starczyłoby mi cierpliwości i zapału na większą pracę, choć moja Mama i Siostra trochę wjechały mi na ambicję robiąc wieeeeelkie, fantastyczne i kolorowe koce, które przykryłyby nie jednego dorosłego:) Mi marzą się jeszcze poduszki....
Zdjęcia, prace i teksty publikowane na tym blogu są chronione prawem autorskim. . Obsługiwane przez usługę Blogger.
Powrót na górę strony